rafalek napisał(a):

|
Ale raczej te punkty nie są odpowiedzialne za to, czemu trafiliśmy Tottenham a nie Levskiego albo FC Kopenhaga..co nie? O takie szczęście chodzi..możemy trafić słabszy zespół to zawsze nam dojebią potentata..
|
Owszem, masz rację

Z takim (nie)fartem będąc rozstawionym trafilibyśmy zapewne na Borussie

No ale niemniej szczęściu trzeba pomagać. Będąc rozstawionym mogłoby się do nas uśmiechnąć, choć wcale by nie musiało. Różnie mogłoby być. Nie odkryjemy Ameryki stwierdzeniem, że lepiej być rozstawionym. A tu sprawa była schrzaniona na boisku. Wkurzamy się, że Lech nagle awansuje do PUEFA i losuje szczęśliwie. Co z tego jak my gramy w nich co rok jeśli nie zdobywamy punktów? Albo zdobywamy za mało. Z czegoś to wynika, że jesteśmy po za czterdziestką rozstawionych. A w konsekwencji losujemy jak losujemy.