Co do jednego nie ma wątpliwości: Jeśli przejdziemy Tottenham to w grupie zagramy z Milanem

.
Anglicy to dla nas nowe Schalke czy też Parma. Jeśli chcemy być kimś więcej niż europejskim słabeuszem to nie możemy pękać przed takim rywalem.
Nawet jeśli są 5-ą siłą Premiership (bardzo naciągane stwierdzenie) to od 4-ej dzieli ich przepaść.
Wg mnie trudniej byłoby nam grać z jakimś zespołem z Hiszpanii, Francji, Portugalii czy Włoch bo techniczną piłką radzimy sobie gorzej.
Jasne, że na papierze sznase mamy mniejsze, może z 30% ale to nie budżet, nazwiska, czy siła ich ligi zdecydują o awansie.