Marszałku
pomijając już absurd całej sytuacji (skąd mamy wiedzieć, czy mail jest autentyczny), to kluczowy jest fragment:
Cytat:
|
Następnie porozumiałem się z Diego, który warunki zaakceptował i podpisał dokumenty. Rano 26 Sierpnia szykowałem swój bagaż, przed lotem do Krakowa, kiedy mój partner Krzysztof powiedział mi, że pan Jacek nie jest już zainteresowany transferem, ponieważ Diego Tristan nie był gotowy na podpisanie rocznego kontraktu. Byłem bardzo zaskoczony i wysłałem Jackowi papiery mówiące o tym, iż Diego chciał zaakceptować roczną umowę
|
Gdzie masz tu informację, że Wisła podpisała umowę i się z niej wycofała?
Nawet jeśli wierzyć temu menedżerowi, to z jego relacji wynika jedynie to, że Tristan przystał na nasze warunki a Wisła nagle zrezygnowała z transferu. Może to mało eleganckie, ale legalne.