paradoksalnie im wiecej porazek tottenhamu na stracie ligi tym lepiej dla Wisly. (a teraz sie jeszcze na 3 z rzedu zanosi i oby stala sie faktem) Dlaczego? Jak wiadomo w lidze angielskiej dla klubow o wiele wieksze znaczenie ma zdobycie mistrzostwa, dopiero pozniej pokazanie sie w Europie. A Tottenham? Nie po to od kilku lat sukcesywnie wydaje coraz wieksze pieniadze by nie walczyc o mistrza. I podobnie jest w tym roku po kolejnym szale zakupowym pewnie W KONCU chcialby o niego powalczyc. Jesli wiec przegra kilka meczow na starcie ligi, to pozniej bedzie musial gonic rywali i na pewno majac w perspektywie odrabianie strat, nie bedzie az takiej uwagi przykuwal do wystepu w Europie, a nawet ew. odpadniecie nie zostanie odebrane jakos wyjatkowo katastroficznie. "Ot niestety stalo ale jak wysokie miejsce zajma na koniec ligi to im to zostanie wybaczone" - pomysli sobie taki kibic...
Mysle ze szukajac tych argumentow za naszym powodzeniem, ten nie jest najgorszy
