|
Limit pecha w losowaniach chyba wyczerpaliśmy już na dobrych kilka sezonów.
Z Tottenhamem powalczymy, oby tylko nie było już żadnych kontuzji.
Szkoda, że w pierwszym meczu nie wystąpi Piotr Brożek, tym bardziej, że gramy w Anglii.
Jeśli tam osiągniemy korzystny rezultat (bramkowy remis lub minimalna porażka) to mamy spore szanse.
W tym sezonie udowodniliśmy, że u siebie jesteśmy groźni dla najlepszych.
Z reszta w poprzednim sezonie w polskiej lidze też u siebie graliśmy jak z nut.
Wystarczy przypomnieć wygrane z Legią, Zagłębiem czy Lechem - głównymi przeciwnikami do tytułu.
|