|
Z takim szczęściem w trzecim losowaniu pod rząd rzeczywiście można mieć załamkę. Z drugiej strony, nie ma co przesadzać i za pewnym niszowym portalem pisać, że już odpadliśmy. Tottenham to nie Barcelona. Wtedy nie mieliśmy szans na awans, teraz mamy małe, ale jednak. Tottenham to zespół, który od dawna żyje w cieniu "wielkiej czwórki" i co sezon ma być wielki, a kończy się tak jak zawsze. Od dawna nie osiągnęli niczego ani w Anglii, ani w Europie. Tak wiem: mają 10x większy budżet i są 5x lepsi piłkarsko, ale to tylko dwa mecze. Gdybyśmy grali z nimi 20 gier to nie mielibyśmy o czym marzyć, ale tak o zwycięstwie będzie decydowała lepsza dyspozycja dnia i łut szczęścia. Rewanż gramy u siebie, więc będzie też okazja odrobić stratę z pierwszego meczu jeśli nie będzie zbyt wysoka.
Pokażmy Skorży i drużynie, że w nich wierzymy. Jeśli wydymaliśmy Schalke i Parmę, to i z Tottenhamem nie jesteśmy bez szans.
|