Tottenham to taki klub który wiecznie "chce a nie może". Moim zdaniem Wisła nie stoi na straconej pozycji od strony sportowej natomiast obawiam się o tzw. "ściany". Tottenhamowi zależy na sukcesie, zależy na tym żeby stać się klubem klasowym - sędziowie będą po ich stronie, już teraz musimy się przygotować na "nibyspalone", wymuszone karne itd. Gra będzie ostra to na pewno - wszystkie wątpliwe sytuacje będą odgwizdane na korzyść Tottenhamu - gwarantuje wam to. Tego należy się najbardziej obawiać, że możemy ten mecz przegrać "z urzędu"
