U nas w Krakowie wszystko jest możliwe. To nie przypadek że co prawda w towarzyskich meczach czy o pietruszkę pokonaliśmy tu Sevillę, Celtic, Barcelonę. To nie przypadek że rozwaliliśmy tu Beitar 5:0. To nie przypadek że pokonaliśmy tu Saragossę 4:1. To nie przypadek że rozwaliliśmy byłego uczestnika CL Basel, że walczyliśmy do końca o zwycięztwo z Blackburn, że byliśmy niepokonani przez ileś tam meczy na R22 w lidze.
Kluczowy będzie mecz wyjazdowy żeby chłopaki wreszcie zagrali na miarę oczekiwań. Przyjrzałbym się boiskom poszczególnych rywali:
101-67m White Heart Line
105-65m Parken
105-68 im Asparuchowa
105-68 Amst.Arena
105-68 Udinese
Jak widać w Kopenhadze boisko wąskie więc szansa na pressing, podobnie u Angoli.
Nasze wymiary to 105/72. Jest to może dziwne ale jednak nasze boisko jest szersze. A mi się wydawała że Camp Nou to takie lotnisko

Jednak boisko ma wielkie znaczenie jak dla mnie. W Jerozolimie było twarde jak skała, w Barcelonie jakieś dziwne

Generalnie trzeba gdzieś znaleźć przyczynę słabej gry na wyjazdach bo nawet w Warszawie graliśmy dziwnie:(