Bronex napisał(a):

PS. Odnośnie technik komentowania to bardzo mi się podobał kiedyś oryginalny komentarz z angielskiej telewizji meczu ligowego jakiegoś. Nie wiem czy to standard na Wyspach takie komentowanie ale ten akurat komentator w zasadzie jak się nic nie działo na boisku to siedział cicho jak mysz pod miotłą . Jak szła fajna akcja to wraz ze zbliżaniem się ataku do bramki stopniował to napięcie. Takie pieprzenie jak u nas to jest żałosne bo oni czasami zwyczajnie nie mają o czym rozmawiać i plotą farmazony.
|
Ja ogladalem mecz Atlethico-Shalke na ARD i tam tak samo niemiecki komentator tez czasami sprawial wrazenie jakby go nie bylo.Komentowal akcje pod bramką,i ew czytal nazwiska pilkarzy,zadnych zenujacych zarcikow i przechwalania sie co u naszych komentatorow jest standardem wlacznie z tym GOOOOOOLLLLL rodem skserowane z Hiszpanii to zwlaszcza do pana Iwanskiego z TVP...
A mecz ,to jakies nieporozumienie,przed jego emisja jakas informacja -w trakcie tramsmisjii prosimy odlozyc ostre narzedzia czy cos w tym stylu...