|
Pablooo,
co by nie mówić, mieliśmy już bardzo silne zespoły, które spokojnie miały szansę na awans do LM. Za każdy razem zabrakło szczęścia. Z wielu różnych względów.
1. Drużyna Smudy - Misiek.
2. Drużyna Kasperczaka - Real. I Dinamo Tibilisi (dobra gra w PUEFA dawała nam rozstawienie w kolejnym sezonie).
Obie te drużyny dysponowały na tyle silnym składem, że spokojnie mogły się pokusić o awans do LM. Oczywiście nie w przypadku wylosowania Realu czy Barcelony.
Do tego należy doliczyć mecz z PAO - jak tego nie nazwiesz pechem, to nie wiem co nim jest.
Moim zdaniem autentycznie nad cupiałową Wisłą wisi jakieś fatum. Oczywiście sam Cupiał też popełnił mnóstwo błędów - największym było osłabienie zespołu przed meczami z Anderlechtem.
Niemniej przypadki BATE czy Artmedii pokazują, że do LM można wejść psim swędem, zupełnie farciarsko. Farciarsko miało szansę wejść również Zagłębie (Steaua) i w pewnym stopniu Legia (Szachtar).
Nam szczęścia w europejskich pucharach generalnie brakuje. Owszem, fajna była Saragossa i Iraklis, ale nie miały większego znaczenia w kontekście celów, które miał osiągnąć klub. Celem nr 1 jest LM i nigdy nie została osiągnięta.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|