to jest właśnie dramat sumienia. Komu gorzej życzyć? Z jednej strony na legijnych stronach moczyli się z satysfakcji po 4-0 w Barcelonie a po 1-0 w Krakowie wmawiali sobie sparing Barcy i olanie meczu.
Z drugiej strony ruskie to ruskie.
Dobrze, że flacha czegoś mocniejszego w domu, ona pomoże

.
Żarty na bok: Legia na razie nic nie gra, stoi. Bez względu na nasze rozdarte serca

na razie szanse na dobry, dający przejście wyżej wynik są mizerne.