hudinho napisał(a):

|
tylko, że w Polsce jest ciekawa mentalnosc... jezeli zawodnik ma oferte lub zainteresowanie ze strony Wisły odrazu mysli o zarbianiu grubych pieniedzy. Wszyscy uwazaja nasz klub za dojna krowe, która jest w stanie spełnić każde wymagania finansowe. Tak jak to sobie rzekomo zazyczył niejaki Lewandowski. A w Wiśla dzieki Bogu ludzie sie opamietali i daja kontrakty motywacyjne. Inna sprawa jest tez to ze młody zawodnik musiałby byc naprawde świetny bo raczej ciezko byłoby mu sie przebic do wyjsciowej 11. A skoro jest mlody to musi grac a w Wisle to najwyzej koncówki lub ME... to juz lepiej walczyc o miejsce w skladzie w takim lechu czy innej Polonii.
|
Dokłanie. mogło być też tak, że od nas domagał się nie wiadomo jak wysokiego kontraktu, bo nie miałby możliwości grania, a że Lechu mógł grać to zgodził się na niższy. To wersja pobłażliwa dla RN. Ale to tylko domysły bo mogło wcale tak nie być. My się możemy tylko domyślać...