Wyświetl pojedynczy post
leszekm
Senior Member
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2615
Stary 27.08.2008, 16:46
Wisła - Barca - czyli kompleks zwycięzców


"Ciekawe, że kiedy w polskiej piłce zdarzy się coś pozytywnego, dla nas napilniejsza jest debata o tym czy faworyzowany rywal grał na poważnie. Tak jest dziś po niespodziewanym zwycięstwie Wisły nad Barceloną. Jestem właśnie po lekturze prasy w Katalonii, która nie ma wątpliwości, że porażka w Polsce bardzo szkodzi wizerunkowi ich klubu. Barca przegrała wczoraj pierwszy mecz od czasu, gdy trenerem został Pep Guardiola - niebyt długo, ale jednak, nawet towarzyskie spotkania przed sezonem nowy trener traktował poważnie.

Poważnie potraktował także rewanż z Wisłą - wystawiając najsilniejszy skład. Na pewno nie było to konieczne do awansu, bo 5:0 Wisła nie wygrałaby pewnie i z rezerwowymi. Ale Guardiola chciał w Krakowie zwyciężyć. Stałem blisko, gdy przegrani piłkarze Barcy wychodzili z szatni. Iniesta powiedział, że Wisła okazała się znacznie silniejsza niż mu się wydawało po pierwszym meczu. Nie, na twarzach graczy Guardioli nie było przerażenia, oni plan podstawowy, czyli awans do Ligi Mistrzów w Krakowie wykonali. Ale taki Henry pozwolił sobie na brutalny faul w 92. min po którym powinien wylecieć z boiska. Mistrz świata (1998), wicemistrz świata (2006) i mistrz Europy (2000), wielokrotny król strzelców Premier League nie zapanował w Krakowie nad nerwami. A potem musiał stanąć przed dziennikarzami z całej Hiszpanii i wytłumaczyć się z porażki. To samo Dani Alves za którego Barca dała 35 mln euro, to samo najlepszy gracz ostatniego Euro Xavi Hernandez. Parę lat temu w meczu Polska - Białoruś widziałem Aleksandra Hleba, który wyglądał jak Maradona na tle naszych piłkarzy. Wczoraj Wisła nie pozwoliła mu na nic. Wisła, która grała w składzie znacznie bardziej osłabionym niż Barca (bez Głowackiego, Cantoro, Sobolewskiego).

Jeśli nawet gwiazdorzy nie zagrali jak o życie, to i tak są wystarczająco silni, by nie przegrywać w Polsce. Ale przegrali i ktoś ich do tego zmusił. Przy tej całej bryndzy w naszej piłce warto się raz skupić na tym co pozytywne, bo większych sukcesów niż zwycięstwa nad Barcą (prawie 400 mln rocznego budżetu) to my już mieć nie będziemy.

Gracze Wisły przełamali wiele barier. Może warto by zostało z tego coś wiecej niż wrażenie, że zamożny rywal ich zlekceważył. Kiedy słucham wywodów polskich kibiców, to czasem mi się zdaje, że mamy jeszcze głebsze kompleksy niż nasi piłkarze."

http://darekwolowski.blox.pl/2008/08...wyciezcow.html



Andrzej Niedzielan: No i Barcelona za nami

http://www.weszlo.com/blog/4
Ostatnio edytowane przez leszekm : 27.08.2008 o godz. 17:03.
Odpowiedz cytując