kalashnikov2 napisał(a):

A więc jak zwykle u siebie potrafimy grac z najepszymi jak równy z równym.
Parma 1:1, 4:1, Schalke 1:1, Porto 0:0, Inter 1:0, Sevilla na stulecie 2:0 (sparing, ale zawsze), teraz Barca 1:0. Porażki 1:2 z Lazio czy 3;4 z Barca też wstydu nam nie przyniosly.
Jedynie Anderlecht, Blackburn i Vitoria Guimaraes sprawily nam psikusa paradoksalnie bedąc znacznie nizej w hierarchii niż Schalke, Lazio, Barca czy Real. Z tym że gdyby nie dobry mecz Portugalczykow to kto wie czy Cleber by zostal zauważony
|
Tez sie zastanawiam skad sie biora takie metamorfozy ,zwlaszcza w Pucharach jak gdzies jedziemy to jestesmy skazani na porazki ale mecz u seibie to jakby to inna Wisla grała ,80% mocniejsza
Mozna to tlumaczyc tylko chyba nastawieniem naszych pilkarzy no i dopingiem nas kibicow ,bo slyszac to wszystko dostaja wiatr w plecy i poprostu zapierdzielaja jak małe samochodziki
