Ogryzek napisał(a):

|
Ja w każdym razie w uczciwość Benhakkera nie wierzę!
|
A ja nie wiem może naiwny jestem, ale nie chce mi się wierzyć żeby człowiek z taką przeszłością, z takimi osiągnięciami chciał się na stare lata dorabiać sprzedając piłkarzy, a raczej uczestnicząc w prowizjach z ich sprzedaży.
Jest to moim zdaniem tak naciągana teoria, że gdyby zamienić ją w balon to pękła by jak nic w mgnieniu oka.
Oczywiście kontrowersyjna może być postać De Zeuwaa, czy jak tam się ten szanowny pan nazywa, ale w takim razie proszę o podanie innych kandydatów pochodzenia holenderskiego, posługujących się językiem polskim, znających choć trochę polskie piłkarskie realia i znających się na pracy w charakterze dyrektora drużyny...
Ja wiem, że można powiedzieć, że po co mu Holender, ale w pełni rozumiem otaczanie się rodakami w nowym miejscu. Jest to praktyka bardzo częsta wśród trenerów reprezentacji narodowych. Tak samo postapił Leo w Trynidadzie, tak samo postąpił Hiddink w Australii...