Duma, tylko to czułem po końcowym gwizdku sędziego...
Jestem dumny z drużyny ktora naprawde bez środka pomocy i jednego defensora z pierwszego składu, potrafiła zagrać naprawde świtny mecz z drużyną której nazwa zna cały świat (do tego ta drużyna zagrała w maksymalnie najmocniejszym składzie na dany moment).
I w końcu My... Naprawde atmosfera która pewnie Hiszpanów zaskoczyła, jedyne co napisałem kumplowi po meczu który kocha się całe życie w Barcy:
"Może macie milony, super skład, trenera z najwyższej półki i 100 tysięcy na stadionie, ale takich kibiców każdy nam pozazdrości" Brawa dla wszytkich.
NA NASZYM NIEBIE JEDNA GWIAZDA !!!!!!!