|
Mecz z Barceloną należy potraktować jako miłą przygodę i wartościowy sparing. Szanse na awans wynoszą znacznie mniej, niż przed meczem na Camp Nou twierdził Boguski (przypominam, 0,1%).
W sytuacji, gdy mamy szczupłą kadrę szansę muszą dostać zawodnicy, którzy mogą się rozwinąć i stanowić jakąś alternatywę dla podstawowej jedenastki. Wyni meczu ma zerowe znaczenie. Przynajmniej dla mnie.
Absolutnym minimum jest danie szansy Diazowi, Kowalskiemu, Singlarowi, Małeckiemu i Niedzielanowi. Oraz oszczędzenie Pawła Brożka, Clebera, Boguskiego i Zieńczuka.
Jeśli już na serio myśleć o europejskich pucharach (z obecną kadrą moim zdaniem awans do grupy PUEFA zakrawa na cud), to priorytetem ma być następna runda PUEFA. Dlatego warto, by przed ważnym meczem ligowym i kolejnymi meczami w Europie nasze nieliczne gwiazdy nie złapały kontuzji.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|