Wyświetl pojedynczy post
sandomingo
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#443
Stary 25.08.2008, 13:03
Igrzyska za nami, można sobie pozwolić na jakieś podsumowania.

10 medali i 20 miejsce w klasyfikacji medalowej - w sumie nie jest tak najgorzej ale jeżeli w polskim sporcie nic się nie zmieni to faktycznie będzie tylko gorzej.

Co zrobić żeby było lepiej ?
Prostych rozwiązań nie ma, brakuje nam wszystkiego.
Wydaje się że pieniądze, choć oczywiście nie takie jak w Wielkiej Brytanii, ale się znajdą, chodzi tylko o to, żeby je wydać z głową. Jak napisał któryś z felietonistów nie chodzi tylko o to, żeby dolewać benzyny ale by wymienić silnik.
Pytanie podstawowe to czy uda się wymienić zarządy w większości związków sportowych? Bo bez tego sukcesów nie będzie.
Po drugie trzeba postawić na wybrane dyscypliny a zupełnie odpuszczać te, w których nie mamy szans - np. konkurencje biegowe - Polska wysłała kilkudziesięciu biegaczy z szansami na max II rundę eliminacji, po co. Jeśli idzie o lekkoatletykę to skupmy się na konkurencjach "siłowo-technicznych" (rzuty, skoki itp) a biegi sobie darujmy - z czarnoskórymi i tak nie wygramy. Jak ktoś chce to uprawiać to proszę bardzo ale niech płaci za to sam lub prywatny sponsor. Jeżeli zdobędzie medal MŚ przechodzi na finansowanie centralne.
Biorąc pod uwagę uwarunkowania geo-klimatyczne a także liczbę medali możliwych do zdobycia wydaje się że takie konkurencje jak wioślarstwo, kajakarstwo (także górskie) powinny być naszą domeną.
Po trzecie, trzeba przyciągnąć młodzież do uprawiania sportu ale tutaj warunkiem koniecznym są pieniądze na infrastrukturę i trenerów. Tutaj trzeba też postawić na promocję dyscyplin, na których uprawianie rodzice będą pozwalać dzieciom - wiadomo że każdy rodzić łatwiej zgodzi się na np. wioślarstwo niż zapasy. W takim razie pojawia się pytanie czy w takie np. zapasy w ogóle jest sens inwestować.
Trenerzy to z resztą osobny temat, może trzeba szerzej sięgać po szkoleniowców zagranicznych a do nich dokoptowywać młodych Polaków jako naturalnych następców. Można by również lepiej wykorzystywać rodzimą myśl szkoleniową, która daje sukcesy innym (np. amerykańskie florecistki, chińscy kajakarze).
Oczywiście w tym aspekcie również wiele zależy od budżetu.

Generalnie celem długofalowego planu powinno być ok. 18-20 pewniaków medalowych na Igrzyskach w 2020 roku. Na to z pewnością nas stać.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
Odpowiedz cytując