Lech w tej chwili gra lepiej od Wisły, ale z ekipy Smudy zejdzie wkrótce powietrze, bo nie było takiej drużyny w historii ligi, żeby przez cały sezon grała na takim poziomie jak Lech teraz. Nawet Wisła, choć zakończyła ostatni sezon z 14-punktową przewagą, to w wielu meczach nie graliśmy z taką miażdżącą przewagą na jaką wskazywałby wynik (innymi słowy byliśmy bardzo skuteczni).
Nasz dotychczasowy sukces polega na tym, że nawet jak ktoś z podstawowej "11" pauzuje (kontuzja, kartki) to eksperymentalnie ustawiony zmiennik prezentuje się zaskakująco dobrze (Junior Diaz z Beitarem czy Kowalski z Bełchatowem). I oby tak dalej!
