Wyświetl pojedynczy post
irman
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#123
Stary 22.08.2008, 22:34
Nie ma co psioczyć na styl. Po prostu teraz tak gramy i dopóki będzie to skuteczne będzie dobrze.

Nie rozumiem jednak dwóch rzeczy.

Pierwsza to Łobodziński. Czy Skorża wystawiając go w pierwszym składzie ma zamiar pobić rekord Guinnessa w dziedzinie "Ile razy z rzędu można wystawić w wyjściowym składzie zawodnika, który zagrał fatalnie w poprzednim meczu". Od przyjścia do nas facet zagrał chyba grubo ponad dwadzieścia meczów, z czego może z dwa-trzy w miarę dobrze. Mimo to cały czas ma pewne miejsce w drużynie. Ja wiem, że nieprzepracowany okres przygotowawaczy itp., ale jeżeli zawodnik jest nieprzygotowany do sezonu to chyba nie powinien grać w takim wymiarze jak gra. Niech szansę dostanie Małecki. Zawiedzie w pięciu-sześciu meczach - na ławę na długi czas. Jeżeli Łobo zawiódł w dwudziestu meczach to dlaczego młody perspektywiczny zawodnik nie może dostać namiastki takiego czasu gry.

Druga sprawa to Jirsak. Po jaką cholerę Skorża wypuszcza na boisko ledwo co wyleczonego Sobola, gdy ma w składzie Jirsaka. Drużyna z dwoma defensywnymi pomocnikami i z fatalnymi obecnie skrzydłowymi nie ma żadnych pomysłów na grę w ofensywie. Dlaczego więc do jasnej cholery cały czas trzymać się tego schemtu i to kosztem odnowienia się kontuzji Sobola. Przecież nawet ślepy widzi, że drużyna po wejściu Jirsaka wyraźnie się ożywia, choć sam Jirsak w szczytowej formie nie jest. Naprawdę momentami Skorży zrozumieć nie potrafię.
Ostatnio edytowane przez irman : 22.08.2008 o godz. 22:49.
:/
Odpowiedz cytując