Nie psioczcie na Clebera, zagrał bardzo dobry mecz, wielokrotnie blokował piłkę w sposób wart solidnych oklasków.
Przy bramce, po prostu, błąd komunikacji między Pawełkiem a nim, pewnie Pawełek by się jeszcze na to wyciągnął, gdyby stał w bramce. Cleber nie wiedział, że za nim stoi Mariusz, a nie zawodnik ekipy rywala, ot, tyle.
Nie tak dawno, bo jeszcze dziś rano widziałem opinie w stylu "jedyny niewypał Bednarza to Singlar".
Zamknął Wam usta? Zagrał tak, jak powinien grać skrajny obrońca, choć z początku drobnych błędów się nie ustrzegł.
Martwi troszkę słabsza postawa skrzydłowych, chaos Boguskiego, brak wartościowych zmienników "z przodu" i kontuzja Radka.
Z plusów, poza Singlarem i walecznym jak zwykle Cleberem, Jirsak i jego prostopadłe piły...No i Kowalski oczywiście, nie grał jak debiutant, nie było widać tremy. Może troszkę brakuje mu przyspieszenia, ale wierzę, że to da się nadrobić. Arek czy Cleber też w tym elemencie nie są idealni, cóż, taki urok stopera.
Do malkontentów: Liczą się 3 punkty. Mógłbym się założyć, że każdy jeden kibic Legii i Lecha chętnie przyjąłby obecnie takie "brzydkie, wymęczone zwycięstwa". Na koniec sezonu liczą się PUNKTY. Kto zdobędzie najwięcej - zostaje Mistrzem Polski. Tego się trzymajmy.
Brawo dla chłopaków i trenera.
E:
1q2 napisał(a):

|
Martwi Zieniu ktory kompletnie nie moze sie odnalesc w tym sezonie.
|
To dobrze, że to, gorzej, gdyby nie mógł się
odnaleźć.
A na poważnie to pewnie zaraz pojawi się armia tak ochoczo obrzucająca Marka mięsem, a co!
MAREK, WIŚLAKU, KIBICE SĄ Z TOBĄ!