|
Ja bym dzisiaj na Diaza nie liczył. On chyba dopiero dzisiaj dotarł do Krakowa, tu nie chodzi o zwykłe zmęczenie meczowe, czy o zmęczenie zwykłą podróżą samolotem. To jednak był przelot przez ocean i to z co najmniej jedną przesiadką. Do tego pamiętam słowa Lenczyka, który mówił, że Costly po każdym powrocie z kadry nie pamięta nic z tego co nauczył się w Europie. Jestem w 90% przekonany, że z Diazem jest tak samo. Tam się gra zupełnie inaczej i wystawienie dzisiaj Diaza to duże ryzyko.
Na Sobolewskiego i Głowackiego też bym dzisiaj nie liczył, bo w podstawowym składzie raczej nie wyjdą, a wprowadzanie ich z ławki to tylko niepotrzebne szafowanie ich zdrowiem.
Ja liczę dzisiaj na Kowalskiego, bo kiedy ma zagrać jak nie dzisiaj? W GKS-ie nie ma Garguły, Ujka i prawdopodobnie Costly'ego. Dziedzic to pół napastnika. Na tą chwilę groźniejszy atak wystawić może chyba nawet ŁKS, więc jeszcze raz się pytam, jak nie dzisiaj to kiedy?
Ewentualnie może nas wszystkich jeszcze Skorża zajechać Singlarem na środku i Szabatem na prawej obronie. Z rozwiązań dramatycznych jest jeszcze Piotrek Brożek na prawej, Zieńczuk na lewej obronie i Małecki/ Boguski/ Niedzielan na lewej pomocy.
|