Wyświetl pojedynczy post
Daniel Alves
Senior Member
 
Od: 04.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#519
Stary 22.08.2008, 09:33
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Nie wiem, czemu nikt mówiąc o polityce sportowo-finansowej Wisły nie bierze pod uwagę budowy stadionu.

W perspektywie 3-4 lat, gdy stadion zostanie ukończony - będzie to dla Wisły atut. Ale teraz to problem.

Obecny sezon i tak jest tylko wstępem do problemu, z którym klub się zmierzy przez prawdopodobnie następne dwa lata.

Niezależnie od pogłosek o pozostaniu na Reymonta, wpływy z biletów, stanowiące bardzo istotną pozycję w budżecie - znacząco spadną. Moim zdaniem to właśnie tłumaczy rezerwę Cupiała w kwestii nowych transferów i upieranie się przy nowym systemie kontraktowania zawodników.

W budżecie na przyszły rok pojawi się dziura - i być może na jej łatanie pójdą pieniądze z transferu Dudki. Przy okazji - nadal spłacamy dług wobec Tele-foniki - i na to też muszą być pieniądze.

Największym osiągnięciem Cupiała od 1,5-2 lat jest to, że klub nie przynosi strat, tylko sumiennie reguluje zobowiązania wobec T-f. Nic dziwnego, że właściciel nie chce teraz dopłacać - gdy przez rozbudowę stadionu odpadnie trochę kasy.

To oczywiście tylko moje tezy - ale i ten problem trzeba wziąć pod uwagę. Wszyscy lekką ręką chcą wydawać pieniądze BC, a zapominają że w roku 2009 odpadnie jakieś 3 mln złotych z biletów (licząc optymistycznie).
kurde człowieku nie spłacamy żadnego długu!! kto ci to powiedział? Cupiał w 2005 i 2006 zwiększył kapitał zakładowy po 5 mln złotych i ewentualnie tak dług spłacił.
Odsetki wynoszą 2 mln złotych i spłaca je sama Tf bo daje 7 mln złotych rocznie za reklamę!
Skończ temat długu raz na zawsze!!

A co do stadionu to brzmi to bardzo logicznie i też uważam że bez sponsora nie da rady zrobić dobrych transferów. Pod warunkiem że jak przyjdzie sponsor to Tf dalej będzie dawać te 7 mln.
Tyle że przy obecnym budżecie ew. straty z biletów pokryje wzrost pieniędzy z Canal+. Ale i tak zawsze jest jakaś dziura i trzeba kogoś sprzedać.

Najlepszym sposobem żeby ograniczyć wydatki w okresie mniejszej pojemności stadionu jest pozbywanie się takich kontraktów jak kontrakt Dawidowskiego i ograniczenie do minimum niepotrzebnych wydatków(tańsze zgrupowania itp).
Ale tak naprawdę to jeżeli będziemy grali u siebie cały czas to mniejsze wpłuwy bedą tylko przez następny sezon. I to pewnie o jakieś 3mln złotych więc to nie jest jakieś zagrożenie.


I jeszcze raz przypominam jak wygląda budżet Wisły. Na 30 mln złotych składa się:
1 Canal+
2 Tf 5mln(już po odliczeniu odsetek)
3 Transfery zawodników
4 Bilety ok 7 mln?
5 Puchary
6 reklama

Jest tak ze jeżeli w danym roku nie zarobimy w pucharach to trzeba sprzedać jakiegoś zawodnika żeby zamknąć budżet.
Jak zarobimy to jest wszystko ok i budżet się zamyka sam.
Przypominam też że stałe rozchody to
pensje ubezpieczenia, podatki= ok20mln złotych
Na resztę(zgrupowania i inne dorobne wydatki i transfery) zostaje 10mln na sezon a nie na rundę! Dla przykładu w tym budżecie wydaliśmy już 400tys złotych na Łobodzińskiego i ileś tam na Diaza. Więc został najwyżej ten 1mln Euro który miał iść na Neia!


Ew można poprosić Cupiała żeby np. dał bonus 10mln więcej na transfery i tyle. Tyle że nie wiem czy może to zrobić bez podwójnego opodatkowania i nie wiem czy chce.


Nasz rozwój(przy założeniu że Cupiał zawsze będzie dawał te 5 mln złotych na czysto) opóźnia:
1 budowa stadionu
2 słabe występy w pucharach
3 brak sponsora strategicznego reklamującego się za dużą kasę
4 źle podpisane kontrakty i gigantyczne pensje prawie 17mln złotych rocznie z czego nadal dużą część pochłaniają piłkarze zupełnie nie przydatni(Gołoś, Barreto, Dawidowski, Niedzielan, Kmiecik, Singlar- wcześniej byli to inni jak Radovanovic itp, teraz są ci, jak widać zawsze znajdzie się ktoś nieprzydatny z dużą pensją). Wyłączając Niedzielana resztę można spokojnie obciąć.
5 ciągłe zmiany na stanowiskach, wysokie odprawy itp...

Zaletą kontraktów motywacyjnych jest to że powiedzmy podstawowi piłkarze zarobią rocznie:
Bramkarz- 500tys złotych
Obrońcy po 600tys złotych
Pomocnicy po 800tys złotych
Napastnik 1mln złotych

Czyli podstawowa jedenastka zarobi np. 8mln złotych. A reszta słuchą podstawę czylli np po 400tys złotych x np 10= 4 mln.
Czyli za budżet 12 mln mamy 22 wyrównanych graczy + dodatkowa kasa na ME i spokojnie za te 16-17 mln można utrzymać świetną drużynę.
Dlatego trzeba jednak bronić tej koncepcji. A jak piłkarz nie chce takiego kontraktu to trzeba szukać dalej.

Tym samym zmniejszając budżet płacowy mamy szansę znaleźć więcej pieniędzy na inwestycje w kolejnych piłkarzy i nie blokujemy kolejnych transferów. To piłkarz musi zdecydować czy ma szansę grać w pierwszej 11 i zarobić odpowiednio i czy warto ryzykować. Bo piłkarz z podstawowej 11 zarobi najwięcej w lidze u nas.
Być może stąd wynikają słowa Bednarza: potrzebna dobra wola drugiej strony.


I jeszcze raz apeluję nie siejmy smrodu(nie plujmy we własne gniazdo) wokół klubu rozpowiadając na plawo i lewo że Cupiał ciągnie kasę z Wisły. Bo to nieprawda a odstrasza reklamodawców.
Parafrazując słowa naszego ukochanego prezydenta. Ci co takie rzeczy rozpowiadają to zdrajcy.

Inną sprawą jest że w Wiśle są złodzieje którzy dają wysokie odprawy, działają na szkodę spółki i to dzięki nim budżet płacowy wynosi tyle ile wynosi, a wcale nie idzie na piłkarzy i jakość sportową. I ci złodzieje powinni odpowiadać za to wszystko, albo po prostu zostać z klubu wyrzuconym(jeżeli rzeczywiście to prawda).

Bardzo dobrze jeżeli Rada Nadzorcza pilnuje żeby budżet płacowy nie poszedł na opłacanie odpraw czy broni się przed kolejnymi Dawidowskimi. Takie jest jej zadanie i mam nadzieję że po popełnionych błędach takich błędów będzie jak najmniej, a przede wszystkim ciągłego zwalniania pracowników przez Cupiała(trenerów, dyrektorów) i płacenia przez to wielkich rekompensat.

Bednarz zdaje się rozumieć że zatrudniając nawet dobrego piłkarza na niekorzystnych warunkach, bardziej to zahamuje długoterminowo rozwój klubu niż mu pomoże. Klub taki jak Wisła musi uprawiać długofalową politykę. Bo jednorazowe wysokie wpływy zdarzają się rzadko. Do tej pory zdobycie mistrza czy wicemistrza nie miało większego skutku finansowego. Natomiast ew. brak pucharów już tak. Nie wiem czy to będzie dalej aktualne w nowej pucharowej formule. Czas pokaże.
Lepiej nie ryzykować i jeżeli można to tego mistrza zdobyć.

Ostatnio edytowane przez Daniel Alves : 22.08.2008 o godz. 10:23.
Wisłaaa! Wisłaaa!
Jesteśmy Wisłą Krakow i dumą dla Polakow...
i tak jest od stu lat.
Odpowiedz cytując