|
Nie wiem, czemu nikt mówiąc o polityce sportowo-finansowej Wisły nie bierze pod uwagę budowy stadionu.
W perspektywie 3-4 lat, gdy stadion zostanie ukończony - będzie to dla Wisły atut. Ale teraz to problem.
Obecny sezon i tak jest tylko wstępem do problemu, z którym klub się zmierzy przez prawdopodobnie następne dwa lata.
Niezależnie od pogłosek o pozostaniu na Reymonta, wpływy z biletów, stanowiące bardzo istotną pozycję w budżecie - znacząco spadną. Moim zdaniem to właśnie tłumaczy rezerwę Cupiała w kwestii nowych transferów i upieranie się przy nowym systemie kontraktowania zawodników.
W budżecie na przyszły rok pojawi się dziura - i być może na jej łatanie pójdą pieniądze z transferu Dudki. Przy okazji - nadal spłacamy dług wobec Tele-foniki - i na to też muszą być pieniądze.
Największym osiągnięciem Cupiała od 1,5-2 lat jest to, że klub nie przynosi strat, tylko sumiennie reguluje zobowiązania wobec T-f. Nic dziwnego, że właściciel nie chce teraz dopłacać - gdy przez rozbudowę stadionu odpadnie trochę kasy.
To oczywiście tylko moje tezy - ale i ten problem trzeba wziąć pod uwagę. Wszyscy lekką ręką chcą wydawać pieniądze BC, a zapominają że w roku 2009 odpadnie jakieś 3 mln złotych z biletów (licząc optymistycznie).
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|