Wyświetl pojedynczy post
gregor1971
Junior Member
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#181
Stary 21.08.2008, 21:18
Mishuh napisał(a):Wyświetl post
Chyba nadinterpretujesz... Kolega napisał, że nie podoba mu się takie definiowanie, nie doping. Ja też się zgadzam, że nie mamy prawa mieć w dupie piłkarzy i tego co się dzieje na boisku. I śmiem twierdzić, że jeśli dopingujemy przy stanie 0:4 to właśnie dlatego, że obchodzi nas co się dzieje na boisku.

Nie przychodzę dla konkretnego piłkarza, ale zależy mi by w Wiśle grali jak najlepsi i najlepiej z charakterem.

W zdecydowanej mierze przychodzę dla atmosfery. Ale z tego powodu nie mam zamiaru traktować samego meczu jako zła koniecznego, nie będę zgrywał takiego kozaka i fanatyka. Bo wyszedłbym na hipokrytę.

To już odchodzenie od tematu, ale wydaje mi się, że zbyt często przechodzimy ze skrajności w skrajność. Albo będziemy megafanatykami, którzy mają wyj.bane na zespół, albo będziemy mieli atmosferę jak na Camp Nou. A przecież nie można tak stawiać sprawy. Doping tak, ale doping dla drużyny (niezależnie kto i jak w niej gra- tak?), nie dla wyładowania siebie. Choć oczywiste, że działa to oczyszczająco
Widzę, że niektórzy zrozumieli co miałem na myśli