Ja kupowałem koszulke Wisły jeszcze taką nie orginalną w Tesco, była w tedy z bombelkowym herbem i logiem sponsora (Era) jakieś 3 lata temu. I bez żadnych usterek dalej ją noszę.
Ale moim zdaniem ci którzy produkują te pamiątki klubowe, doszli do wniosku, że muszą produkowac słabizne, bo po tem i tak jak się nam zepsuje to kupimy następną
