Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3203
Stary 21.08.2008, 17:13
Kokoszka mówiąc w wywiadzie, ze był "wolnym piłkarzem", miał chyba na myśli to że wolno myśli. I sprawia mu to poważne problemy.

Poważnie martwię się o psychikę naszego reprezentanta. Ten chłopak potrzebuje chyba pomocy psychologa, a być może nawet psychiatry.

Dowody? Proszę:

Cytat:
Byłem wolnym zawodnikiem, pojawiło się kilka ofert, wybrałem Włochy
Wniosek: działaczom Empoli przedstawił się jako wolny zawodnik, więc to nie ich problem. Wolny zawodnik = taki, za którego się nie płaci ani jednego euro. Skądinąd Kokos nigdzie nie mówi, że wykupił swój kontrakt z Wisły. Nawet przy nie najwyższych poborach jest to spora suma i nie wiadomo skąd miałby wziąć na to pieniądze.

Cytat:
Empoli twierdzi, że transfer jest zgodny z przepisami
Jasne że tak. Bo szanowny Pan Kokoszka powiedział im, że jest wolnym zawodnikiem. Dlaczego mają nie wierzyć dorosłemu człowiekowi, reprezentantowi Polski?

Cytat:
Nie mogę grać oficjalnych meczów. Jak certyfikat nie przyjdzie, straci na tym Wisła, straci Empoli, straci Kokoszka i - co najgorsze - straci reprezentacja
Ta wypowiedź świadczy o tym, że chłopak nie rozumie co się dzieje. Widać też, jak sodówka mu uderzyła do głowy. On się martwi, że Don Leo sobie bez niego - Kokoszki nie poradzi. Cały Naród zacznie teraz błagać Wisłę - dla dobra biało-czerwonych, puśccie chłopaka!

Na całej sprawie traci tylko i wyłącznie Kokoszka. Jak konflikt nie zostanie szybko rozstrzygnięty, nie będzie nigdzie grał i szybko o nim wszyscy zapomną. Napoli, Wisła i Benhakker.

Z wywiadu wynika tyle, że Kokos:
1. Empoli przedstawił się jako zawodnik z kartą w ręce - a więc darmowy. Nie jako zaowdnik, którego trzeba wykupić w ramach Webstera;
2. Włosi skwapliwie skorzystali z okazji, nie wnikając w szczegóły (my w sprawie Thwaite'a też nei mieliśmy skrupułów)
3. Wisła jak na razie nie dostała żadnych pieniędzy - nawet tych wynikających z Webstera. Stąd brak reakcji ze strony Zarządu, bo na razie nawet nie ma na co reagować. Skoro nawet formalnie Kokoszka nie wykupił kontraktu, to nie ma na razie nawet mowy o sporze o certyfikat. Niby jakim cudem ma być wydany?
4. Głupota zawodnika jest przerażająca. Ale po przypadku Garguły nie powinno to dziwić. Nasi zawodnicy nie wiedzą, jakie papiery podpisują. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało że faktycznie podpisał klauzulę o podwyżce zarobków.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując