Oldpara napisał(a):

|
I gdzie Twoje sto milionów Lemur?!
|
Sto milionów?! Aha, fakt, napisałem 102

– daruj, to oczywiście głupi błąd, bo powinno być ok. 72 – tyle wynosiły wszystkie zobowiązania spółki, co zresztą sam wykazujesz. Możesz sobie teraz na tej literówce poużywać, bo jak wiadomo chodzi w tym wszystkim o ego forumowiczów, kto jest wiekszy, a kto malutki, a nie o sytuację Wisly.
A jak masz dostęp do rejestrów sądowych, łatwo sobie sprawdzisz, że to suma (ok. 72 mln ) znacznie przewyższająca zobowiązania vel „długi” każdego innego klubu polskiej ligi.
O czym to świadczy? Że gospodarowanie pieniędzmi przez RN i Cupiała, oraz ich zarządzanie klubem sportowym wypada najgorzej w całej lidze. Liczby tu nie kłamią. Narobili największych „długów” , przetracili najwięcej pieniędzy i to co ciekawe, nie wydajac ani złotówki na sprawy w futbolu najpotrzebniejsze: bazę treningową, poprawę scoutingu, usprawnienie systemu szkolenia, etc. Nie nasprowadzali też za te gigantyczne miliony, wielu naprawdę klasowych zawodników, którzy potem coś znaczyliby w Europie. Cupiał nie skąpił kasy tylko na wymianę ponad 20 trenerów, kilkunastu prezesów i paru dyrektorów sportowych...
W ogóle to jakiś ewenement na skalę światową, że w momencie, w którym klub powtarza wszystkie największe błędy z przeszłości włącznie z tymi owocującymi 8 miejscem, nie wzmacnia się tylko osłabia, znów nie wydaje ani złotówki na poprawę bazy treningowej, scoutingu, na porządnych zawodników, „przejada pieniądze” - w nic trwałego nie inwestuje na przyszłość, ignoruje oceny i potrzeby trenerów, być może przegrywa szanse na walkę o LM w przyszłym roku i na poprawienie swojego współczynnika w UEFA w tym i następnym sezonie. a przez pomysły RN czy też nieudolność Bednarza ma sparaliżowaną politykę kadrową – że w tym momencie, kibice nie tylko nie potrafią nawet zademonstrować głośno swojego niezadowolenia, ale jeszcza jak potulne dzieci ze wsi udają, że wierzą, iż tak musi być i staraja się samym sobie tłumaczyć powołując na jakieś pseudoekonomiczne slogany i wyliczenia, że to wszystko ma głęboki sens, jest dobre właściwe i mądre.
To do ksiegi Guinessa się nadaje, naprawdę
