Robert_wislak napisał(a):

|
I jak wygląda dopingowanie w wielkim klubie? Tak jak w Barcelonie gdzie dwie cioty stoją naprzeciwko siebie i klaszczą? Serio to Cię kręci? TO ja już wole tkwić w naszym biagienku. Zauważ, że dla niektórych ludzi to już jest zwyczajem, że pod koniec tygodnia idą na stadion i drą ryj - żeby się wyładować, żeby pomóc Wiśle. G. mawia czasem "śpiewamy, ch*j z tym co się dzieje na boisku" a podejżewam że 80% kibiców tych wilekich klubów chodzi tam bo może oglądać gwiazdki w akcji. A powiedz gdzie byli kibice Chelsea zanim przyszedł Roman?
|
Wiesz ja też jestem zwolennikiem gorącego dopingu przez cały mecz, ale "drzeć ryj żeby się wyładować....ch*j z tym co się dzieje na boisku...." może czegoś nie rozumiem ale ja nie akceptuję takiej definicji dopingu... Nie rozumiem też co jest złego w podziwianiu gwiazdek...Parę takich "gwiazdek" w Wiśle i pewnie była by już ta upragniona LM a tak jak się we wtorek nie uda ( a szanse są niestety niewielkie...

) to znowu pozostaje Odra W., Polonia B. itd.