gregor1971 napisał(a):

Rozumiem, że wszystkich co regularnie chodzą na Wisłę trochę śmieszy zjawisko "niedzielnych kibiców" ale już nie przesadzajmy...Przecież ci właśnie kibice kupią najdroższe bilety i wszystko zostanie w kasie klubu i pewnie nawet się przyda . Ja uważam, że powinniście się cieszyć z tego zjawiska bo jest ono zarezerwowane dla największych klubów! Tylko, że w Barcelonie, Madrycie, Londynie etc. mają to co tydzień a w Krakowie niestety raz na parę lat...
|
I jak wygląda dopingowanie w wielkim klubie? Tak jak w Barcelonie gdzie dwie cioty stoją naprzeciwko siebie i klaszczą? Serio to Cię kręci? TO ja już wole tkwić w naszym biagienku. Zauważ, że dla niektórych ludzi to już jest zwyczajem, że pod koniec tygodnia idą na stadion i drą ryj - żeby się wyładować, żeby pomóc Wiśle. G. mawia czasem "śpiewamy, ch*j z tym co się dzieje na boisku" a podejżewam że 80% kibiców tych wilekich klubów chodzi tam bo może oglądać gwiazdki w akcji. A powiedz gdzie byli kibice Chelsea zanim przyszedł Roman?