Zacząłem pierwszy raz grac w FM-a 2008, dla testu nowego kompa wziąłem 25 lig, smiga lepiej z 5 razy niż na starym PC z 10 ligami

Takiego Fma to rozumiem kończy sie jeden mecz i zaraz nastepny a nie że zrobie sobie herbatke wypije a tu dalej muli...
Koniec szpanu

jestem zaskoczony nowym FM-em (jak narazie) wczesniej go nie brałem bo opinie o nim były złe. W każdym bądź razie to fm jak inne tylko że jakby troche bardziej przejrzysty, i powraca klimat z CM 4.
Zacząlem grac oczywiście Wisłą ale zirytował mnie fakt że odrazu miałem ze 30 ofert na połowe zawodników ze składu( fajnie że są no ale bez przesady, może to wina tak wielu lig...) więc sprzedałem Puliste, Głowackiego (ten to nawet na liste sie wystawic chciał;/) i Sobolewskiego za łączną sumke 2.9 mln euro
Zamiast nich kupiłem Murawskiego (400 K Euro) Mauricio (Brazylijczyk z wolnego transferu) Roberta Lewandowkiego, jebany wszedł na 10 minut i w debiucie chuknął brame, i Arbolede za 1,5 mln euro.
Narazie sie tyle dokonało.
Pierwsze mecze to wygrane z ogórkami u siebie czyli po 2-0 z Jagiellonią i Polonią Bytom ale już był błąd w trzecim meczu z Zagłebiem Sosnowiec, remisowałem z nimi do 90 minuty wcześniej ustawiłem bardzo ofensywną taktyke wżuciłem drugiego napadziora (gram taką taktyką jaką gra Wisła w realu czyli z reguły jednym) 92 minuta i 2-1 dla Wisły, wszystko fajnie nie zdążyłem nawet przywócic pierwotnej taktyki a tu bramka na 2-2. Wiem że mogło tak sie zdażyc w życiu i nie raz tak było, jednak w FM-ie takie coś jest za często...
Mam nadzieje ze wiecej takich irytujących "smaczków" za dużo nie bedzie