Wyświetl pojedynczy post
szczaq21
Senior Member
 
 
Od: 01.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3187
Stary 20.08.2008, 19:10
Kokoszka: Czekam na certyfikat

Podpisałem pięcioletni kontrakt z Empoli i liczę, że jeszcze w sierpniu zadebiutuję w Serie B - mówi z nadzieją w głosie 22-letni obrońca reprezentacji Polski Adam Kokoszka.
Historia jest trudna do wyjaśnienia. Dwie strony - klub Wisła Kraków i zawodnik - mówią zupełnie co innego. Młody obrońca upiera się, że mógł skorzystać z prawa Webstera i odejść z Krakowa za grosze. Wisła uważa, że zimą podpisał aneks do kontraktu, dostał podwyżkę i jeśli Empoli go chce, musi usiąść do rozmów i zapłacić sporo ponad pół miliona euro.

Dyrektor sportowy Wisły Jacek Bednarz mówił niedawno w Canal+, że włoski klub nawet nie wystąpił do krakowskiego o certyfikat Kokoszki. Zawodnik trenuje we Włoszech, ale grać nie może.

Robert Błoński: Jaka jest pana sytuacja?

Adam Kokoszka: Jestem zawieszony w próżni. To znaczy ja uważam się za piłkarza Empoli, ale czekam na certyfikat. Chodzi o to, by jak najszybciej dotarł do Włoch, żebym mógł grać w oficjalnych meczach.

Pana zdaniem wszystko jest załatwiane legalnie i zgodnie z prawem?

- Tak. Wisła mówi co innego, każdy, jak widać, ma swoje zdanie na ten temat.

Nie można było rozstać się z Wisłą w zgodzie?

- Ja uważam, że rozstałem się w zgodzie i porządku.

Dyrektor Bednarz uważa, że porzucił pan klub, z którym ma kontrakt.

- Jak dostanę certyfikat, będę mógł powiedzieć więcej. Na razie słyszałem różne rzeczy na swój temat, nie chcę ich komentować. Nie ma mnie w Polsce od wielu tygodni, nie jestem na bieżąco. A w mieszkaniu we Włoszech nie mam jeszcze nawet internetu. Wyciszyłem się ostatnio maksymalnie, skoncentrowałem na graniu, trenowaniu i czekaniu na certyfikat z Wisły. Zmieniłem otoczenie i aklimatyzowałem się w Italii.

Jak trafił pan do Empoli, do Włoch - ojczyzny obrońców - jak mawia Leo Beenhakker?

- Byłem wolnym zawodnikiem, pojawiło się kilka ofert, wybrałem Włochy. Nie mam menedżera, Empoli samo mnie znalazło. Bardzo fajny, spokojny klub. Idealny do rozwoju, teraz niech tylko przyjdzie certyfikat i będzie znakomicie.

A przyjdzie?

- Mam nadzieję... Włosi działają w tej sprawie. Robią wszystko, by zdążyć do końca sierpnia.

Czyli do rozgrywek Serie B nie jest pan jeszcze zgłoszony?

- Nie mogę grać oficjalnych meczów. Jak ten certyfikat nie przyjdzie na czas, straci na tym Wisła, straci Empoli, straci Kokoszka i - co najgorsze - straci reprezentacja.

Wyobraża pan sobie, że dokumenty nie dotrą do 31 sierpnia?

- Pierwszy mecz ligowy Empoli gra 30 sierpnia z Brescią. Może zdążymy? Empoli twierdzi, że transfer jest zgodny z przepisami. Więc czekamy. Ja już nic nie mogę zrobić. Z nikim z Wisły się nie kontaktowałem...

Ma pan być następcą Jacka Bąka w kadrze...

- Zobaczymy. Jak certyfikat nie dotrze, nie będę mógł grać i moje szanse na występy w reprezentacji zmaleją. A jestem związany z Empoli pięcioletnią umową.

Podpisał pan umowę bez certyfikatu?

- Tak. Zdarza się, że zawodnicy bez kontraktów podpisują umowy z nowymi klubami i czekają na dokumenty. Tak było m.in. z Portugalczykiem Bosingwą, kiedy przechodził z Porto do Chelsea. Też musiał czekać na swoje papiery. Już trenował w Londynie, a kluby dogadywały się między sobą.

Beenhakker bardzo wierzy w pana talent i umiejętności. W pewnym momencie miał pan niemal tyle samo występów w kadrze, co w lidze. Goli do dziś strzelił pan więcej w zespole narodowym niż ekstraklasie.

- Nic tak nie mobilizuje jak gra w kadrze. Nie ma również dla piłkarza lepszej promocji niż występy międzynarodowe. Czuję się doceniony, marzenia się spełniły. Niech jeszcze tylko do Empoli dotrze wreszcie ten certyfikat!

źródło: sport.pl / ********



A Felipe nie bedzie grał w Wiśle.
Ostatnio edytowane przez szczaq21 : 20.08.2008 o godz. 19:23.
Odpowiedz cytując