irman napisał(a):

Stachu ma rację. Żaden sport zespołowy nie ma u nas tak cieplarnianych warunków jak siatkarze. Są pieniądze, silne kluby, zainteresowanie mediów, kibiców, jest coraz więcej dobrych hal. Dodatkowo mamy chyba jakiś patent na wyławianie i wychowywanie utalentowanych zawodników. Dlatego ja nie mam taryfy ulgowej dla siatkarzy i kolejna porażka w ważnej imprezie jest moim zdaniem kompromitacją. To prawda, styl był lepszy niż na poprzednich igrzyskach, czy też na ostatnich ME, efekt jest jednak jeden - brak realnego sukcesu. Biorąc pod uwagę, że siatkarze mają u nas wszystko co jest potrzebne do osiągnięcia sukcesu, kibice mają prawo wymagać zwycięstw. Każdy inny wynik na dużej imprezie niż dojście do półfinału, powinien być traktowany jak porażka. Nie ma żadnych usprawiedliwień i podziękowań za ładną klęskę. Przegrywacie - nie zasłużyliście na żadne pochwały.
Problem tej drużyny to ich psychika. Nie wierzę już w Świderskiego, Zagumnego czy Gruszkę. Może młodsi nie będą mieli zakodowanej w genach porażki.
Inaczej jest z piłkarzami ręcznymi. Dyscyplina jest u nas mało popularna, wręcz niszowa w porównaniu do Szwecji, Danii, Niemiec czy Francji. Dlatego też poziom jaki reprezentuje od kilku lat nasza repra jest dla mnie miłym zaskoczeniem. W odróżnieniu od siatkarzy, piłkarze wydają się facetami z jajami. Dzisiaj ewidentnie zawalili, ale sami o tym wiedzą o czym świadczą ich wypowiedzi pomeczowe. Nie szukają bzdurnych usprawiedliwień, nie ronią łez nad wiecznym pechem. Średnia w wieku w tej drużynie jest chyba całkiem niezła, więc może jeszcze coś z tego będzie. W każdym razie Wenta, w przeciwieństwie do Lozano, musi zostać.
|
Warto też dodać do tego wszystkiego, że prawie każda szkoła w tym kraju ma salę gimnastyczną przystosowaną do gry w siatkówkę i być może stąd ta liczba talentów.
Kiedy do tego doda się to, że zainteresowanie tym sportem powoduje, że dzieci.. młodzi ludzie chcą grać w siatkówke być może nie długo stanie się to sport narodowy.
Inaczej sprawa się ma moim zdaniem z piłką ręczną, która nie jest tak popularna i jest wiele czynników, które sprawiają że można przypuszczać, że po tym pokoleniu szczypiornistów znów przyjdzie nam czekać lata na jakiś sukces.