bluesinger napisał(a):

Przeglądałem teraz strony polskich fan clubów Barcelony i jakoś nie potrafię zrozumieć paru rzeczy... Jesteś Polakiem=kibicujesz drużynie z Polski. To tak jakby grała Polska z Hiszpanią a Ty za wszelką cenę chcesz dostać się na sektor Hiszpanów i pomóc im w dopingu. Ciekawe dlaczego nie ma fany jakiegoś klubu z 3 ligi hiszpańskiej? Odpowiedź jest raczej prosta...bo klub taki nie ma wystarczającego prestiżu, w składzie samych gwiazd i nie potrafi wygrać z każdym. Nie ma to jak lansować się w koszulce WIELKIEJ BARCELONY znanej na cały świat.
I ten żałosny doping w 1:35 s. tego filmiku:
http://pl.youtube.com/watch?v=6MtUXW...ttp://fcbp.pl/
:: Fan Club, Barca, POLSKA! ....no właśnie...POLSKA....
|
zgadzam się i nie zgadzam. Musimy też pamiętać, że Wisła ma 6,5mln kibiców na tej samej zasadzie. Bo w Polsce od lat nam nikt na dłuższą metę nie podskoczy. Ja też nie jestem z Krakowa, a bliżej mi zdecydowanie do Wisły niż do rodzimego klubu.
Więc mnie nie boli, że oni sobie wspierają Barcelonę, a jak jeżdżą to znacznie lepiej, niż ci kanapowi, ale trzeba znać pewne granice i swoje miejsce. Ja lubię bardzo kilka klubów z zagranicy, też poniekąd za ich prestiż (bardziej kibicowski szacunek czy coś w ten deseń). Ale gdyby któryś z nich grał choćby i z Legią, to Legia są nasi- jakkolwiek by to nie brzmiało

Wiem, rozmywam...
Ale nie daje mi spokoju stan psychiczny niektórych miłośników futbolu.