sandomingo napisał(a):

|
Z tym Henrym i Messim to trafiłeś kulą w płot.
|
A tu tym razem ja się nie zgodzę... Czy ja im kaze grać na innym boisku? Inną piłką? Nie, to cały czas ten sam sport tylko ich gra musi się odbywać w zupełnie innych warunkach.
Twoje porównanie co do zmiany klasy żeglarskiej byłoby adekwatne gdybym kazał światowej klasy piłkarzom grać w koszykówkę...
Nie wiem jak jest z Kusznierewiczem, ale np. Klepacka wygrywa zawody zawsze przy silnym wietrze i tutaj też tak było... Jak wiało to wygrywała, była w czołówce, a tymczasem tutaj to nie wiatr popycha deskę tylko jak to określają komentatorzy pompowanie... Jeśli ktoś traci swoje wszystkie atuty to ciężko żeby wygrywał. Być może pozostali zawodnicy z czołówki mają silne strony gdzie indziej i im tak bardzo warunki nie utrudniają zadania.
Wszystko opiera się na stylu żeglowania...