tommiyacht napisał(a):

RN daje kase , ale pewnie na kontrakty, a zawodnicy mają przyjsc za frajer (o ile wogole).
przepraszam, ja sie kuwa mac pytam czy praca dyr. sportowego to negocjowanie czy gra w pieprzonego totolotka ?
|
Myślę, że mówiąc o szczęściu potrzenym to zrealizowania zakupów, Bednarz miał na myśli wyniki meczów PUEFA. Być może są z kimś dogadani, pod warunkiem, że zespół-kontrahent odpadnie z rozgrywek. To częsta praktyka - przechodzimy dalej to kupujemy, odpadamy - sprzedajemy. Nie tylko u nas

Pewnie dlatego też trzeba jeszcze poczekać na ostateczne info.