A ja nie rozumiem ak można się jarać Rapem i mieszać klasykę z Polski jaką jest niewątpliwie Grammatik (a napewno ich album Światła Miasta) z takimi wykonawcami jak Liber, czy Ascetoholix.
Także nie rozumiem jak można nie znać tego co działo się w Stanach choćby pobieżnie, choć może w Twoim środowisku słuchają takich wykonawców, których słuchając odechciewa się poznawać tamtejszą muzykę. Ale czy się komuś podoba czy nie Rap narodził się w Stanach i tam właśnie powstało najwięcej wartościowych albumów, tylko trzeba umieć szukać a nei słuchać tego co podaje nam MTV, Viva czy For Fun TV, tylko zainteresować się nurtem i poznać te rzeczy wartościowe, bo ajk w każdym nurcie muzycznym jest wiele rzeczy po prostu do bani, ale również wiele klasyki. Więc serdecznie radzę poznać, korzenie całego gatunku, nawet po to by mieć obraz jak ewoluował i łatwiej było łowić naprawdę wartościowe albumy.
marcinarsenal napisał(a):

|
Co do hip hopolo, zbadaj najpierw pojęcia. Według większości to piosenki hip hopowe ze śpiewanym refrenem. O ile mi wiadomo podobne sytuacje zdarzają się też w amerykańskim rapie. Dla mnie hip hop to przekazanie ideologii, treści ważnej dla rapera, którą chce przekazać słuychaczowi.
|
Nie zawsze większość ma rację, bo jeśliby spłycić wg tego co piszesz, że Hip Hopolo to piosenki, ze śpiewanym refrenem to wyszłoby, że wszyscy wykonawcy G-Funk są komercyjni, a jakoś jednak tak nie jest.
A w ogóle najlepiej zanim komuś zarzucasz brak zbadanych pojęć ty najpierw je zbadaj, bo wtedy pewnie byś wiedział, że rap na początku był muzyką do zabawy (taneczną puszczaną na prywatkach w gettach) dopiero kilka lat później ewoluował w stronę tzw. message czyli przekazu (od kawałka Message się to zrestą zaczęło Grandmastera Flasha and Furious Five). A czym dla Ciebie jest Hip-Hop nie koniecznie jest dla innych zresztą hip hop to kultura składająca się z 4 elementów (kiedyś z 3) obecnie składa się na nią muzyka Rap, Break Dance, Graffiti i DJ'ing albo jak kto woli Turntablism (czyli traktowanie gramofonów jako instrumentów), a samo nazewnictwo Hip Hop zostało wypaczone i w tym momencie używa się je jako zazwyczaj odniesienie do lżejszego rapu (nie piszącego o ulicy) ale to też się zaciera i tak naprawdę nie ma granicy w której ktoś rapuje, że robi Hip-Hop czy Rap, a tak naprawde powinno się mówić, że robi Rap, bo Rap to muzyka a HH to całą większa kultura w której muzyak to jeden z elementów (a dokładniej dwa rap i DJ'ing).
marcinarsenal napisał(a):

|
Pio, może i tak - korzenie, lepsze brzmienie, ale ja wolę słuchac o życiu polskiego rapera, niż kłopotach milionera, którego największą bolączką jest ciężki łańcuch zwisający mu u szyi.
|
Jak to wszystko łatwo się spłyca jeśli się jest dyletantem i nie zna się tego o czym się pisze wtedy najłatwiej zaserwować taki kwiatek jak Ty teraz.
Nie słuchasz a wydajesz sądy jak 80 letnia staruszka (to tak jakbyś napisał, że muzyka totylko Beatlesi i Rolling Stonesi). Tak się składa, że Rap jak i każdy inny gatunek muzyczny ma swoje odłamy i jest w nim miejsce dla Raperów Gangsta (początek NWA, Westside Connection) jest również miejsce dla opowiadaczy Storytellerów, którzy swoimi tekstami malują dosłownie obrazy opowiadanych historii (odsyłam na przykład do Liquid Swords - Geniusa). Jest miejsce dla Rapu religijnego (tak nie pomyliłem się w stanach istnieje nurt i wykonawcy, którzy śpiewają o Bogu i jeszcze większy szok są bardzo popularni, choć chyba nikt w Polsce nie uzna śpiewania o Bogu jako coś komercyjnego - pomijam twory typu Arka Noego), Jest miejsce dla Bragga czyli przechwałek, jest dla G-Funku melodyjnego i śpiewanego, i dla ciężkiego chropowatego brzmienia Queens Bridge (którego pokłosie słychać na takich Polskich klasykach jak Skandal Molesty, Chleb Powszedni Zipów czy pierwsze dwa albumy WWO). Jest miejsce na Raperów, którzy przez Rap przekazują treści ekologiczne na przykład, piszą o szacunku do ludzi i środowiska (tak Goodie Mobb nagrało kawałek o wyrzucaniu śmieci i można się śmiać ale chciałbym, żeby jakiś Polski Raper potrafił nagrać tak dobry numer o tak z pozoru błahej i niespektakularnej sprawie delikatnie mówiąc) jest miejsce na Rap polityczny (Public Enemy choćby pierwsze z brzegu biorąc) jest miejsce dla brzmienia Detroit, dla Raperów z misją probujących przez swe teksty nawracać na dobrą drogę, pokazać inne możliwości niż przemoc (Krs -One) i mogę tak wymieniać i wymieniać. A zrobiłem to tylko po to, żeby pokazać ci jak bardzo spłyciłeś gatunek i jak bardzo nie masz pojęcia jak jest rozległy a spłyciłeś go do takiej opcji, jakby jedynym jego wykonawcą był 50 groszy

Warto wyjść poza stacje muzyczne i poszukać czegoś wartościowego.
marcinarsenal napisał(a):

|
Komercja? O czym ty mówisz, porównanie pod tym względem polskiego rapu z amerykańskim jest głupotą. Pewnie zaraz posypie się lawina wiernych słuchaczy 2paca, czy innego Snoopa, ale mi po prostu to nie leży i takie mam zdanie.
|
Rozumiem, że to zdanie było po to by zdyskredytować słuchaczy również Rapu ze stanów ale tak się składa, że ci się nie udało. Możesz nie słuchać sobie Rapu amerykańskiego tylko nie pisz o czymś swoich sądów o czym jak widzę masz zerowe pojęcie, a pisaniem o fanach 2paca i Snoopa i innymi herezjami chcesz uniknąć dyskusji żeby nie wyszło, że gatunku zupełnie nie znasz i rzucasz zasłyszanymi sloganami.
A tak w ogóle to te 2Paci i Snoopy nagrały sporo klasycznych albumów, o których istnieniu i tak pewnie nie wiesz, a po tym 2Pacu została taka spuścizna jeśli chodzi o teksty, albumy, wiersze (tak tak wiersze) żeby mógł obdzielić całą Polską scenę pewnie na dwa lata i jeszcze by pewnie coś zostało. Więc prośba jak masz pisać w tej formie o czymś o czym nie masz pojęcia nie pisz, i pozostaw to innym, a pisz o zespołach, które lubisz i na których muzyce się znasz, wtedy nie wyjdziesz na niepoważnego dyskutanta, bez choćby podstawowej znajomości tego o czym pisze.
marcinarsenal napisał(a):

|
EDIT: Ofsajd a propos Gurala i Fokusa, również goszczą na mojej playliście ;]
|
A sam sobie zaprzeczyłeś w tym samym poście. Lubisz Gurala a piszesz, że nie słuchasz Rapu z obwieszonymi łańcuchami na szyi czarnuchami. A najlepszym przykładem obecnie w Polskim Rapie białego murzyna jest Gural, który sobie nawet złotą szczękę zaserwował, by być jeszcze czarniejszy - na diamentową jaką dawno temu miał Ś.P. Ol Dirty Bastard go nie stać ale pewnie jak go będzie to i taką sobie zmontuje
PS: Złoty łańcuch też ma
Możesz mi zdefiniować co to jest Psycho Rap i skąd się wziął, i jakie Polskie albumy sie na niego składają, bo jak ja patrzę pamięcią to jest to martwy Twór i na ten nurt w Polsce (na zachodzie taki nie istniał choć właśnie z tamtejszego pewnego albumu - ciekawy jestem czy wiesz z jakiego i z jakich wykonawców poszła inspiracja do nagrania np. Księgi tajemniczej Prolog). Także czekam na odpowiedź
Pozdrawiam