Wyświetl pojedynczy post
dorotja
ranny ptaszek
 
Od: 09.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#845
Stary 20.08.2008, 03:51
Wisła mogła skończyć jak Grasshoppers
Cytat:
Po raz pierwszy od wielu lat widziałem polski zespół na dobrym europejskim poziomie.
I wcale nie chodzi mi o to, że Lech Poznań strzelił szwajcarskiemu Grasshoppers sześć bramek. Dużo większe wrażenie zrobiły na mnie rytm, skracanie pola gry, pressing i szybkość przez całe 90 min spotkania.

Jeżeli Lech zagrał tak doskonale raz, znaczy to tylko tyle, że podobne mecze może powtarzać. Im więcej tego typu spotkań, tym dystans do dobrej europejskiej piłki się zmniejsza.

Gdy zmienia się telewizyjne kanały, od razu rzuca się w oczy, czy gra zespół z naszej ligi, czy może ten z wyższej półki. W czwartkowy wieczór nie było widać żadnych różnic. Ani na boisku, ani na trybunach.

Zdaję sobie sprawę, że liga to nie to samo. Grać co trzy dni w ten sposób - to prawie niemożliwe. Jednak próbować trzeba.

Dzisiaj, by zaistnieć w poważnej piłce, trzeba grać tak jak Lech w czwartek, albo i lepiej. Liczy się praca, nie zaś przedmeczowe deklaracje, trochę pokory i dużo serca. To są składniki, które mogą przynieść sukces.

A propos deklaracji. Przekonali się piłkarze Wisły Kraków, że nie warto przed meczem za dużo mówić. Było wiele zapewnień, buńczucznych stwierdzeń, obietnic, a boisko pokazało zupełnie co innego. Oprócz Pawła Brożka w ataku reszta zespołu pod każdym względem ustępowała katalońskiej drużynie.

Kto zna się na piłce, wiedział o tym wszystkim już przed spotkaniem. Niestety, niektórzy piłkarze Wisły pomyśleli, że wygrana będzie prosta. Mało brakowało, by Wisła zamieniła się w ... Grasshoppers.

Cóż - porażki uczą, lecz tylko wtedy, kiedy wyciąga się z nich odpowiednie wnioski. W krakowskiej drużynie jest tak wiele do poprawy, że życzę jej jak najszybciej odbudowania się w rywalizacji o Puchar UEFA.

Na razie cieszmy się z efektownej i skutecznej gry poznaniaków. Brawo Franek Smuda i jego Lech! To był kawał naprawdę dobrej piłki.


Zbigniew Boniek, polskatimes.pl
Powinno się Bońka pozwać za kłamstwa. Chyba że "buńczucznym stwierdzeniem" jest "jedna tysięczna szans" Boguskiego i "nie możemy się przecież położyć" reszty drużyny. Ciekawe, czy widział, jak Milan dostaje w LM 5:0 (jakoś tak).
www.historiawisly.pl
Odpowiedz cytując