DAVE napisał(a):

Fatalny zwrot akcji o kilka lat wstecz...
Socha to badziewiasty działaczyna z poprzedniej epoki, bez rozeznania, znajomości na odpowiednim dla nas poziomie i bez szacunku w środowisku, jego siłą jest tylko to że idealnie nadaje się na przydupasa - potakiwacza, a takich niestety BC ciagle potrzebuje...
Widać na ostatnich baletach przytakiwał głową tak mocno że w stole biesiadnym BC powstały takie wgłębienia jak w podłodze sali cwiczeń mnichów z Klasztoru Shaolin...
To się nazywa walka o posadę....
Poza tym o pozaboiskowej działalności tego pana mówi się w srodowisku od lat...
Niesamowite dla mnie jest to że niezatapialność niektórych przekracza logiczne pojmowanie świata...
Socha precz z łapami od Wisły...
|
Obiema rękami podpisuję się pod tym postem. Nam potrzeba młodych ludzi z charyzmą, a nie ludzi z epoki która kojarzy się z bagnem. Wszystko wskazuję, że Bednarz faktycznie jest na wylocie, co gorsza wygląda na to że Socha jest blisko Wisły. Nasz klub nie potrafi nawet uraczyć nas jakimś zdementowaniem rzekomego odejścia Bednarza, usłyszałem tylko w radiu Biała Gwiazda, że Wilczek powiedział komuś że to dementuje. Dla mnie gdyby nic nie było na rzeczy to powinni odraz rzucić info na oficjalce. Cupiał nic się nie nauczył, tak jak napisał kiedyś PVD, On chce mieć wszystko na teraz. Dajmy na to Jirsak, Cupiał rozlicza to moim zdaniem w ten sposób, że on odarazu powinien być liderem zespołu strzelać bramy, grać w każdym meczu itp. On nie potrafi zwrócić uwagi że on przyszedł z malutkiego klubu w Czechach gdzie nie miał nigdy doczynienia z presją wyniku bo dla nich szczytem było miejsce w UEFIE, nasz prezes nie potrafi spojrzeć na to, że on ma taką inteligeję boiskową jakiej nie ma żaden piłkarz w naszej lidze. Wydaję mi się, że od Jirsaka zaraz na początku oczekiwano za dużo. Wszyscy okrzyknęli Tomka, że to on ma być liderem zespołu prowadzić grę Wisły, że przyszedł za bardzo duże pieniądze jak na ten klub i musi grać dobrze itp. Moim zdaniem trochę go to przerosło i zanim się otrząsnoł mineło trochę czasu.
Dla mnie podczas prezesury Wilczka i okresu w którym pracuje u nas Skorża i Bednarz zapachniało trochę normalnośćią i taką profesionalnośćią. Szkoda, że komuś zaczyna coś nie pasować, nie wiem czy wynika to z "walki" o wpływy u Cupiała jak ktoś już tu pisał czy jeszcze coś innego.