|
Wiecie co to hiphopolo? Hip-hopolo to Mezo, Grupa Operacyjna, Jeden osiem l, Tede, no Liber częściowo też. Ale ja wolę słuchać Libera czy Ascetoholixa niz beztalencie Peję, czy Liroya, który kompletnie nie ma głosu i talentu do rapowania.
Co do hip hopolo, zbadaj najpierw pojęcia. Według większości to piosenki hip hopowe ze śpiewanym refrenem. O ile mi wiadomo podobne sytuacje zdarzają się też w amerykańskim rapie. Dla mnie hip hop to przekazanie ideologii, treści ważnej dla rapera, którą chce przekazać słuychaczowi.
Pio, może i tak - korzenie, lepsze brzmienie, ale ja wolę słuchac o życiu polskiego rapera, niż kłopotach milionera, którego największą bolączką jest ciężki łańcuch zwisający mu u szyi.
Komercja? O czym ty mówisz, porównanie pod tym względem polskiego rapu z amerykańskim jest głupotą. Pewnie zaraz posypie się lawina wiernych słuchaczy 2paca, czy innego Snoopa, ale mi po prostu to nie leży i takie mam zdanie.
EDIT: Ofsajd a propos Gurala i Fokusa, również goszczą na mojej playliście ;]
Zbigniew Boniek - "Śmierć, wybuchowa atmosfera wisiały nad stadionem."
Michel Platini - "Ten wieczór nie miał nic wspólnego z futbolem."
The Daily Mirror - "Dzień w którym umarł futbol."
29.05.85
|