Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3159
Stary 19.08.2008, 20:32
jasnyGwint napisał(a):Wyświetl post
Na poprzedniej stronie toczyła się dyskusja o chorych kwotach wołanych przez kluby za polskich piłkarzy. Następnie pojawił się news że jakiś klub z Izraela oferuje za Brożka 1mln$ i wybuchło oburzenie. A ja się pytam, kim że jest ten Brożek żeby rządać za niego 5 mln (taka kwota się pojawiła). Zagrał raptem kilka razy w reprezentacji strzelając jedną bramke. Jest królem strzelców 60 ligi swiata. Nie jest już wcale taki młody...

Zanim komuś przyjdzie do głowy udowadnianie mi jakim wspaniałym piłkarzem jest Brożek chciałbym zwrócic uwage, że jak się okazuje punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Czemu inne polskie kluby mają nam sprzedawać swoich piłkarzy za cene która ich nie satysfakcjonuje. Kiedyś może mogliśmy motywować piłkarza pensją żeby ten nacikał na klub. Dziś taki Jodłowieć smieje się z oferowanych przez nas warunków.
Wiesz co, jak się dostaje z drużyną bencki 5:0, a dodatkowo gość strzela bramkę na wyjeździe Beitarowi, w meczu z Barceloną pokazuje, że może stanowić choćby minimalne zagrożenie defensywy takiego klubu jak Barcelona, to wybacz, ale kwota miliona dolarów jest śmiesznie niska.
Wisła w odpowiedzi powinna zaproponować 0,5 miliona dolców za Boatenga.
O tyle to Twoje rozumowanie nie jest trafione, że Brożek rzeczywiście wart jest te 3 miliony euro. Przesadzaniem byłoby wołanie 9 milionów za Błaszczykowskiego, 7 za Brożka, 5 za Dudkę. Szymkowiak odszedł za marny milion, akurat Wisła sprzedaje piłkarzy prawie po kursie, chyba, że trafi się ktoś, kto zechce więcej zapłacić. Bo np. Dudkę, za którego wołano pewnie 3 miliony, udało się zbić do 2,5, jeśli nie do 2. Jeleń z Wisły Pł. poszedł bodajże za 900 tys.

Polskie kluby nie żądają astronomicznych sum za swych piłkarzy - tzn. żądają, ale stać je na to, żeby piłkarza zatrzymać u siebie, a jak go ktoś chce, to niech buli porządnie, żeby był na tym zysk.Wisła nie bała się wybulić kasy za Głowę, za Kosę, za Żurawskiego - i chyba nieźle na tym się wyszło - a teraz boi się dać za Majewskiego, za Zahorskiego, za Jodłowca, wszędzie jest szukanie grosików. Już nie wspominając o Hernanim, który jest na promocji.
Odpowiedz cytując