|
Nie wiem, który z panów, ale któryś z ekspertów wspominał o naszej oszczepniczce i chyba zawodniczce rzucającej dyskiem...
Pierwsza z nich trenuje na stadionie piłkarskim i jej treningi czasem kolidują z treningiem piłkarzy (przypuszczam, że jakoś niezbyt wielkiego klubu) i musi wcześniej schodzić ze stadionu. Natomiast druga z pań, choć brzmi to dość dziwnie... rzekoma miała się ostatnie tygodnie przygotowywać gdzieś pod jakimś mostem...
Dotyczyło to zawodniczki zdaje się tej, która dziś odpadła w kwalifikacjach dysku. Jeśli to prawda to ja jej gratuluje, że w ogóle do Pekinu się dostała, bo to spory sukces w takich warunkach.
|