|
flamengista
Zaraz zaraz...sporo się napisałeś a jedyne co udało Ci się w Twoim poście pokazać to kompletny brak konsekwencji.
Po pierwsze piszesz o Baszczyńskim że słabszy z roku na rok i widać nawet było z Beitarem...podczas gdy jednocześnie z Kiełbowicza i Szali robisz zajebiście solidnych ligowców czego nie widać w żadnym z rozegranych w ostatnich tygodniach meczów a ilość błędów popełnianych przez tą dwójkę na spółke z Kumbevem i Rzezniczakiem przystoi drużynie raczej z dolnych rejonów tabeli.
Przy naszych piłkarzach chętnie wspominasz "po kontuzji" "jak wróci do formy" "nie wierze" ale w Szałacha który nie grał pare miesięcy już wierzysz...w Grzelaka którego co chwile coś strzyka w kościach też wierzysz mimo że ma drewniane nogi...Edson którego nie pamiętamy dokładnie jak wygląda opisujesz w samych superlatywach mimo że nie wiadomo kiedy on ostatni raz piłkę kopnął...i tutaj kontuzje nie są problemem żeby pisać "grozny" "solidny".
Boguski nieskuteczny...a Gize wymieniasz wśród czołowych pomocników naszej ligi...żartujesz? kpisz? Przypominam tej samej równie żałosnej ligi co Boguski który jest nieskuteczny...co więcej Giza grał w każdym spotkaniu w zeszłym sezonie (końcówke odpuścił przez kontuzje) a wokół miał (jak wynika z Twojego opisu) samych solidny groźnych ligowców jako partnerów...jakoś mu to nie pomogło. Co czyni go czołowym pomocnikiem ligi? Bo chyba nie liczba asyst czy goli (z czego rozlicza się of. pomocnika) Kilka niezłych meczy w cienkiej jak dupa węża Cracovii? bez jaj...
Małecki się nie rozwija i wogóle...ale Rzezniczak się rozwija zajebiście i ciągle jest nadzieją polskiej piłki...
Gdzie tu konsekwencja?
Nie rozumiem jak można pisać że Baszczyński jest słabszy z roku na roku jednocześnie twierdząc że Szala i Kiełbowicz są solidni...wytłumacz mi to. Zaznaczam że nawet ToTylkoJa szybko naprostował Twoje stwierdzenie o solidności Kiełbowicza. (Solidność Szali sprostował sam zainteresowany dając sie w 30 sekundzie wyprzedzić Korzymowi jak junior).
The Apostasy
|