Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1293
Stary 18.08.2008, 23:36
Wisła ma najmocniejszą i najbardziej wyrównaną pierwszą jedenastkę, praktycznie bez słabych punktów, przynajmniej na poziomie ligowym. Niestety zmiennicy są bardzo niepewni, większośc albo dopiero wróciła po kontuzji, albo dopiero wróci, a część to nieograna młodzież.
Legia ma najlepszą kadrę i najlepsze papiery na grę, ale sezon zaczęli fatalnie. Obrona jest bez formy i na dodatek ze składu wypadł najlepszy stoper( do Legionistów- kiedy Choto wraca?), napastnicy są bez formy, jedyny w formie jest kontuzjowany, Szałachowski i Rocki to dobrzy piłkarze nawet bardzo dobrzy jak na naszą ligę, ale nie nadają się do gry na szpicy w 4-5-1. Na dodatek Legia ma tylko jednego wartościowego defensywnego pomocnika i ma z nim problemy. Linia pomocy też nie jest w formie, a cała drużyna sprawia wrażenie zagubionej.
Lech ma duże pole manewru w ofensywie i bardzo małe w defensywie. Z bloku defensywnego wyróżnia się tylko Arboleda, reszta to przeciętni ligowcy. Wadą Lecha jest też brak doświadczenia, bo Lewandowski, Peszko i Stilic to na pewno piłkarze z przyszłością, ale w tym sezonie mogą okazać się za słabi przede wszystkim w warstwie psychicznej. Ponadto możecie się zachwycać grą Lecha, ale jak Lech trafi na kogoś na porównywalnym poziomie, to zaczną się schody. Lech stwarza tyle sytuacji, bo po stracie cofa się głęboko i de facto większość akcji to kontry, a nie atak pozycyjny. Jest to efektowne i efektywne, ale na drużyny bez ataku. Cofanie całej drużyny pod 16 przy klasowym rywalu to samobójstwo, dobry przykład Wisły z Barceloną. Każdy kto umie grać w piłkę jest groźny kiedy zostawia mu się miejsce. Najlepszym przykładem na to był Bełchatów, który na Lechu mógł swobodnie rozgrywać piłkę na połowie Lecha i wiemy jak to się skończyło.

Przyznam, że najbliższa kolejka wyjaśni wiele. Po pierwsze my gramy z Bełchatowem, który w obecnej dyspozycji nie powinien stanowić dla nas żadnej przeszkody. Dla mnie każdy inny wynik niż co najmniej dwubramkowe zwycięstwo będzie złym omenem. Po drugie Legia gra z Jagiellonią, na tą chwilę trudno w lidze o słabszego rywala i to może być dla Legii mecz przełomowy. Po trzecie Lech gra z Górnikiem, który jest aktualnie bez formy, bo jedyni dwaj zawodnicy umiejący grać w piłkę są bez formy- Brzęczek i Hajto. Mimo to Lech może mieć ciężką przeprawę, tym bardziej, że Zabrzanie mają, moim zdaniem, jednego z najlepszych bramkarzy w lidze. Ponadto porażka Górników może dla nich oznaczać koniec marzeń o podium, więc powinni mieć jakąś mobilizację, dla nich to też jest mecz wyznaczający pozycję w lidze.
A tak w ogóle to Lech i Legia, a może i Wisła, powinny mieć się na baczności, bo Polonia może zawaliła dwa pierwsze mecze, ale oni powinni ciułać punkty z ogórkami, bo na nich ogórki nie będą wychodzić nastawieni na murowanie bramki. Jeżeli wystrzeli im któryś z trójki Mąka, Gajtkowski, Iwanowski, to będą mieli pierwszy skład o dużej sile, to jest Groclin uboższy o Rockiego i Sikorę, ale bogatszy o kilku niezłych grajków Polonii. Ponadto tam dalej pracuje Zieliński, a to jeden z lepszych trenerów w lidze. Oni naprawdę mają duże szanse na pudło w tym sezonie.
Odpowiedz cytując