Mistrzami to są kierowcy karetek... Szacun panowie. W Niemczech są takie znaki: "Jedziesz: XX" gdzie XX to prędkość. Śmignęła przed nami karetka (w miasteczku, kręta droga w budowie, ograniczenie prędkości do 30!). Jej XX było XXX i wynosiło dokładnie 187 km

Koleś dosłownie przeskoczył próg zwalniający. Inna sprawa, że jechał na sygnale i za pewne bez pacjenta. Aaaa i nie piszę tego, żeby im dopiec, czy coś. Szanuje ich niezwykle za ich umiejętności
