ale my mamy co roku grac o mistrza.nie możemy pozwolić sobie na wyszukiwanie takich jodłowców i eksperymentowanie.był czas kiedy prawie każdy wybijający sie junior trafiał do nas.ilu z nich sie przebiło?praktycznie tylko bliźniacy.co się dzieje z kuzerą,nawotczyńskim,kowalczykiem i wieloma innymi?chcąc mieć sukcesy nawet tylko na miarę polskiej ligi musimy miec zawodników ogranych.w takim wypadku w podstawowej 11,a nawet 16-ce meczowej jest miejsce tylko dla jednego ,max dwóch niesprawdzonych małolatów.i teraz pytanie ilu ich trzeba sprawdzić,by trafić na błaszcza,czy chociażby kokoszkę?a jak nam taki młodzian wykręci numer jak kokos?
skoro Napoli daje za jodłowca 1,3 mln€,to od nas przyjmą 700 tyś?nie od nas krzykną 1,5mln..dobra kupimy go,pogra u nas ze dwa lata,skasuje 400-500 tys€ kontraktu i myślisz,że uda się go włochom wcisnąć za 3 bańki?wątpie,oni dalej będą za niego oferować tyle co teraz.chyba,że okaże się on jakimś maldinim,ale czy stać nas na takie ryzyko?
nie mówię,żeby nie szukać młodych zdolnych.my ich musimy poszukiwać,ale nie liczmy,że to będzie panaceum na całe zło.zresztą i tak każdemu kto w polsce kopie piłkę nie damy rady się przyjrzeć.
według mnie mamy jak na nasze warunki dobry zespół.cała rzecz polega na tym,aby co okienko uzupełniac go jednym,dwoma zawodnikami.nie musi byc więcej.my nie budujemy druzyny,my ją mamy.zamiast sprowadzać trzech przeciętnych ,wolę jednego lepszego od tego który u nas gra.i wszystko jedno czy za kasę,czy za free,byle był lepszy.