Czy tylko ja trafilem na psycholi w w/w srodkach transportu?
Generalnie busami i autobusami pozamiejskimi nie jezdze wiec nie siedzialem w temacie.
Niedawno musialem dostac sie do Cieszyna wiec zdecydowalem sie na PKS.
Ch..juz z tym ze zamiast autobusu , podstawiony zostal bus, w ktorym jak wiadomo ciasno jak cholera.
W Krakowie, na zakopiance jeszcze bylo spoko - jak wiadomo , korki remonty itp ale jak wyjechal tylko na droge na Wadowice, zaczal sie horror

.
Jak kto jezdzi w tamte strony to wie jaka jest tam droga - waska , im dalej, tym bardziej kreta, bez poboczy, dziurawa itp.
A koles tym zlomem zaczal zapieprzac jak szalony - pelny gaz, non stop albo gwaltowne hamowanie albo przyspieszanie, scinanie zakretow , w wioskach i miasteczkach to samo i tak w zasadzie do samego Cieszyna - w pewnym momencie z podporzadkowanej, na 2 pas zaczal wjezdzac autobus i lekko sie nie wyrobil a ten zamiast wczesniej hamowac, na pelnej pycie na pobocze(jesli kawalek kamieni przed rowem mozna nazwac poboczem) -prawie sie rozjebalismy.
Dobra jakos dojechalismy.
Po tygodniu powrot - stoi autobus pks - mysle sobie, bedzie czilaut tym razem - nic bardziej mylnego - kolejny szaleniec, czy wies czy miasto -minimum setka na budziku ,w pewnym momencie wyprzedzal motor(oczywiscie full gaz) i tak go zarzucilo ze ledwo sie wyrobil przed autem z naprzeciwka.
Wjezdzamy do Krakowa - gora Borkowska - pelna pyta , za matecznym to samo , tunelem pod rondem Grundwaldzkim - jasne , Aleje - zaden samochod mu nie podskoczyl

- normalnie makasra.
Ja rozumiem ze byc moze to wina przewoznika ze maja tak napiete grafiki ale ryzykowanie zyciem kilkudziesieciu osob na wiejskich drozkach, gdzie przy takiej predkosci, niezaleznie kto by zawinil, to z ludzi pozostala by jakas papka , to juz jest grube przegiecie.
Nie wiem, moze tak tylko trafilem , wiec jak ktos jezdzi czesto to niech napisze jak to na innych trasach wyglada , oczywiscie tych nieco dlaszych bo np do Niepolomic jak czasami jezdze to jest luz, ale tam to nie ma sie nawet jak rozpedzic.
ps dodam tylko ze sam jestem kierowca z ponad 10 letnim stazem i wcale sie nie jezdze 50 na godzine ale panowie kierowcy lekko mnie przerazili.