Deever napisał(a):

Taaa, a jak mieliśmy kontrakty z gatunku "czy się stoi, czy się leży" to były krzyki, że nieroby i inwalidzi biorą kasę za nic.
Niektórym się naprawdę nie da dogodzić.
Cleber zgodził się na takie warunki bez mrugnięcia okiem. Brożek jakoś przedłużył, Głowacki też. Jirsakowi jakoś nie przeszkadzało, jak i Niedzielanowi (ile kasy zaoszczędziliśmy dzięki temu, że ma on taki a nie inny kontrakt!). Rozumiem, że w/w to "szrot", "głupki" i "nieudacznicy" w przeciwieństwie do supermegagwiazdorów z arcypotężnej Amiki Poznań, którzy od lat słyną z równej, przewysokiej formy i nieustającej walki o najwyższe cele.
Żałosne jest to, co niektórzy tutaj piszą. Zwłaszcza, że poprzedni system też się nikomu nie podobał.
Lepszy trochę gorszy piłkarz, któremu chce się biegać, niż trochę lepszy, któremu się nie chce.
Powtórzę i podkreślę. Ambitny i profesjonalny piłkarz, jedyny 100% zawodowiec (w europejskim tego słowa znaczeniu) w polskiej "ekstra"klasie gra u nas na stoperce z kontraktem 50/50. Dla mnie to wystarcza. I świadczy najlepiej o wszelkich królewiczach polskich czy bułgarskich zaścianków, którym takie warunki nie pasują.
|
Tylko Cleber ma już swoje lata - zapomniałeś dodac a i ofert z Portugalii jakoś nie miał
Kontrakt motywacyjny ma sens gdy np: konkurencja płaci 200 a my proponujemy 300 ale po 150 gwarantowane a 150 w zaleności od gry. Ale my proponujemy 100 na 100 razem 200.
Nie wiem Deever jak ty ale ja już pracuje pare lat i wolę 200 gwarantowane niż 100 gwarantowane i 100 mozliwe do wzięcia. Co innego jak skalkuluje korzyści z 150 na 150 i określe ryzyko i potencjalne korzyści - biore 150 na 150.
A my jak wiesz nie płacimy piłkarzom lepiej niż Legia czy Lech. Tylko podobnie z tym ze u nas "motywacja".
Powiedz co ty bys wybrał?
PS
Zresztą to "niewidzialna ręka rynku" wszystko zweryfikuje. I jak na razie kilku piłkarzy odmówiło nam gry. Wg mnie nie z powodu braku ambicji ale typowej cechy homo sapiens - inteligencji
