|
Taaa, a jak mieliśmy kontrakty z gatunku "czy się stoi, czy się leży" to były krzyki, że nieroby i inwalidzi biorą kasę za nic.
Niektórym się naprawdę nie da dogodzić.
Cleber zgodził się na takie warunki bez mrugnięcia okiem. Brożek jakoś przedłużył, Głowacki też. Jirsakowi jakoś nie przeszkadzało, jak i Niedzielanowi (ile kasy zaoszczędziliśmy dzięki temu, że ma on taki a nie inny kontrakt!). Rozumiem, że w/w to "szrot", "głupki" i "nieudacznicy" w przeciwieństwie do supermegagwiazdorów z arcypotężnej Amiki Poznań, którzy od lat słyną z równej, przewysokiej formy i nieustającej walki o najwyższe cele.
Żałosne jest to, co niektórzy tutaj piszą. Zwłaszcza, że poprzedni system też się nikomu nie podobał.
Lepszy trochę gorszy piłkarz, któremu chce się biegać, niż trochę lepszy, któremu się nie chce.
Powtórzę i podkreślę. Ambitny i profesjonalny piłkarz, jedyny 100% zawodowiec (w europejskim tego słowa znaczeniu) w polskiej "ekstra"klasie gra u nas na stoperce z kontraktem 50/50. Dla mnie to wystarcza. I świadczy najlepiej o wszelkich królewiczach polskich czy bułgarskich zaścianków, którym takie warunki nie pasują.
Ostatnio edytowane przez Deever : 18.08.2008 o godz. 11:38.
Co to k***a jest "rów widokowy"?
|