Ogryzek napisał(a):

Kontrakty motywacyjne i przesiew - tak przesiew ale NEGATYWNY - bo nawet ci z ambicją idą do pracy gdzie dostają lepsze warunki a my bedziemy przygarniać pseudoambitnych czyli takich którzy nie maja szans na lepszy kontrakt w innym klubie są przyparci do muru i podpiszą wszystko! Pamietaj ze my nie płacimy LEPIEJ - juz kilka klubów daje takie same pieniądze. U nas dodatkowo dajemy warunek który oznacza że piłkarz może zarobic tylko połowe tego co u konkurencji! Tylko głupi albo nieudacznik zgadza sie na takie warunki a nie ambitny. Trener jest od motywowania piłkarzy albo premia za wynik a nie kontrakty. Stąd G.Bartczak nam podziekował i pewnie wielu innych też tak zrobi. Ale za to bedziemy mieć ambitny "szrot" na motywacyjnych kontraktach
A w naszej sytucaji wystarczy że kontuzje złapie Brozek, Cleber i Głowacki równocześnie i nie ma nas w grze.... ale za to mamy jakże ciekawe rozwiązanie motywacyjne tylko brak chetnych klasowych piłkarzy żeby z niego skorzystać!
|
Otóż to. Dodałbym jeszcze, że gdybym był piłkarzem i miał przed sobą 10-15 lat kariery w czasie których mam się ustawić na resztę życia, to za cholerę nie zgodziłbym się na kontrakt, w którym w razie kontuzji tracę połowę zarobków, bo nie gram. No chyba, że nikt nie chciałby mnie zatrudnić na normalnych warunkach

.